Trzy puszki tej samej wielkości są wykonane z gładkiej, aluminiowej, srebrzystej blachy. W środkowej części, na jej obwodzie znajduje się kilkanaście żłobień. Puszki mają budowę typowych puszek konserwowych z produktami spożywczymi.

Puszki są ustawione obok siebie w równych odstępach. Kadr zdjęcia pokazuje, jakby stały w kolejce jedna za drugą. Pierwsza puszka nie ma etykiety i jest zamknięta. Druga puszka również nie ma etykiety, ale jej wieczko jest w połowie otwarte i wyraźnie odgięte. Dzięki temu można zajrzeć do środka, który jest wypełniony zwiniętymi rulonami papieru – miniaturowymi publikacjami. Trzecia puszka jest otwarta i bez wieka. W środku są również gęsto zwinięte małe książki i broszury. To wydawnictwa drugoobiegowe, czyli publikacje znajdujące się poza obrębem państwowych wydawnictw w czasach PRL – Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Aby zachować ich oryginalny układ, zwitki papieru nie były wyjmowane.

Trzecia puszka ma naklejoną białą etykietę z czerwoną ramką. Etykieta ma wyraźny, czerwony napis: SOLIDARNOŚĆ. Słowo jest zapisane tak zwaną „solidarycą”, czyli charakterystycznym liternictwem występującym w znaku „Solidarność” autorstwa Jerzego Janiszewskiego. Litery są nierówne, jakby wykonane odręcznie grubym pędzlem. Napis przypomina maszerujący pod flagą biało-czerwoną tłum układający się w słowo „Solidarność”. Ramię litery N wydłuża się w sztandar z polską flagą.

Puszki konserwowe zostały ofiarowane Europejskiemu Centrum Solidarności przez Józefa Przybylskiego, z zawodu ślusarza-spawacza, a w latach ’80 aktywnego działacza opozycji w czasach PRL.

Józef Przybylski był jedną z osób podpisujących Porozumienia Gdańskie w sierpniu 1980 roku, na mocy których zalegalizowano Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. W czasie stanu wojennego pracował w Belgii w fabryce konserw mięsnych. Chcąc wesprzeć kolegów z „Solidarności”, zdelegalizowanej w październiku 1982 roku, wysłał do Polski pomoc humanitarną z wydawnictwami opozycyjnymi ukrytymi w puszkach.