GABLOTA Z MUNDURAMI Z OKRESU II WOJNY ŚWIATOWEJ

Mundury i kombinezony lotnicze, które nosili polscy lotnicy w okresie drugiej wojny światowej, są prezentowane w dużej, szklanej gablocie. Witryna zajmuje całą   ścianę, a mundury są eksponowane na tle zdjęcia, wypełniającego cały tył gabloty. Fotografia przedstawia lotników Dywizjonu 303, wsławionego udziałem w Bitwie o Anglię. Gablotę wypełniają mundury noszone przez lotników różnych jednostek i specjalności. Pierwszym od lewej jest jednoczęściowy kombinezon z długimi nogawkami i długimi rękawami, zapinany na zamek błyskawiczny. Ma żółty kolor i był niezwykle funkcjonalnym, nowoczesnym ubiorem. Jest dosyć ciepły, zapewniał więc pilotowi w czasie lotu spory komfort, a dodatkowo, w razie potrzeby, pozwalał utrzymać się na wodzie i chronił przed ogniem. Następny w gablocie jest również jednoczęściowy kombinezon zapinany na zamek błyskawiczny. Ma brązowy kolor, a jego cechą charakterystyczną jest dosyć duży kołnierz. Po podniesieniu do góry miał on chronić pilota przed wiatrem, kombinezon mógł być używany w samolotach z otwartą kabiną, a i same lotniska są otwartymi przestrzeniami, gdzie bardzo często wieją porywiste wiatry. Komplet z kombinezonem stanowiły wysokie buty z baraniego kożucha. Kolejny to mundur pilota samolotu myśliwskiego. Loty samolotami myśliwskimi nie trwały długo, dlatego ubiór jest stosunkowo lekki. Składają się na niego marynarka i spodnie oraz skórzana czapka pilotka z wbudowanymi w nausznikach głośnikami. Obowiązkową częścią wyposażenia jest też maska tlenowa. Myśliwce wzbijały się na wysokości, na których powietrze jest już mocno rozrzedzone, i piloci pozbawieni maski tlenowej mogli stracić przytomność i nie byliby w stanie kierować samolotem. Na wyposażeniu pilota znajdowały się również kamizelka ratunkowa i ponton. Były one niezbędne i ratowały życie w momencie, gdy pilot musiał się katapultować nad zbiornikiem wodnym. Kolejny ubiór to futro lotnika samolotu bombowego. Loty takimi samolotami trwały kilka, a nawet kilkanaście godzin, odbywały się w różnych warunkach atmosferycznych, dlatego pilot i członkowie załogi musieli być odpowiednio ubrani. Strój stanowią ciepła kurtka z baraniego kożucha, spodnie również z baraniej, ciepłej skóry i długie rękawice zachodzące na rękaw kurtki. Według producenta pozwalał wytrzymać temperaturę -35° C. Całości dopełnia czapka pilotka, gogle oraz maska tlenowa. Piątym w kolejności jest mundur wyjściowy pilota 663 Dywizjonu Samolotów Artylerii. Jest w zielonym kolorze i składa się z marynarki z gabardyny, koszuli z idealnie zawiązanym krawatem, gabardynowych, wyprasowanych w kant spodni oraz czarnego beretu. Piloci tego Dywizjonu wywodzili się z artylerii, stąd zielony kolor munduru i inna niż u innych pilotów Gapa – odznaka pilota – orzeł normalnie trzymający w dziobie wieniec w tym wypadku trzyma skrzyżowane lufy armatnie. Ostatnim eksponatem w gablocie jest ciepły, wełniany płaszcz codzienny porucznika sił powietrznych. Płaszcz jest długi, sięga poniżej kolan i jest zapinany na dwa rzędy ozdobnych guzików z orłem w koronie. Płaszcz jest prosty i ma duży, szalowy kołnierz.  Na ramionach ma wszyte pagony, jest przepasany pasem z prostokątną klamrą.