Dwudziestolecie międzywojenne 1918-1939

Dwudziestolecie międzywojenne 1918-1939

Rok powstania: 1918-1939

Dwudziestolecie międzywojenne 1918-1939 – burzliwy rozwój polskiego przemysłu lotniczego

Lata 1918 – 1939 to czas wzmożonego rozwoju polskiej gospodarki. Kraj, wyniszczony po 123 latach zaborów, musiał inwestować w przemysł, musiał rozwijać produkcję. Zmiany gospodarcze były dynamiczne, zakłady produkcyjne powstawały jak grzyby po deszczu. Tak też było z polskim przemysłem lotniczym. Pierwsze zakłady produkcji samolotów powstały w Lublinie. Były to zakłady Plagea i Laśkiewicza, które rozpoczęły działalność w 1920 roku. Osiem lat później produkcję uruchomiły Państwowe Zakłady Lotnicze w Warszawie. Zostały założone w 1928 na bazie wcześniejszych Centralnych Warsztatów Lotniczych (CWL). Właśnie z tymi zakładami związał się Zygmunt Puławski,, który zaprojektował serię nowoczesnych górnopłatowych myśliwców: PZL P.1, P.6, P.7 i P.11. Ostatnie dwa typy były produkowane seryjnie i były standardowym wyposażeniem polskiego lotnictwa w latach 1933-1939. Następny wariant, PZL P.24, rozwinięty już po śmierci Puławskiego, był eksportowany do 4 krajów, a polskie lotnictwo stało się znane na całym świecie.

Czasom dwudziestolecia międzywojennego jest poświęcona druga część wystawy stałej Muzeum Lotnictwa w Dęblinie. Uwagę przyciąga w tej przestrzeni samolot Fokker E 5 produkcji niemieckiej z 1918 roku. Jest to wierna replika o naturalnych rozmiarach. Samolot jest zbudowany z metalu i z drewna. Drewniane są skrzydła, drewniane jest też śmigło. Bezpośrednio za śmigłem jest zamontowany karabin maszynowy. Fokker nie ma osłoniętej kabiny, pilot siedzący w tym samolocie musiał być podczas lotu bardzo ciepło ubrany. Był narażony na wychłodzenie organizmu nie tylko z powodu braku kabiny, ale i faktu, że korpus samolotu jest pokryty brezentem. Był to materiał nasączony odpowiednią substancją nie pochłaniającą wilgoci, ale nie stanowiącą wystarczającego zabezpieczenia przed zimnem. Samolot jest pomalowany w barwy maskujące, na korpusie widnieją wzory geometryczne zbliżone do rąbów w czterech kolorach: żółtym, granatowym, brązowym i zielonym.

Prezentowany na wystawie Fokker E 5 jest jakby wbity w ścianę prawym skrzydłem, zagłębionym w niej do połowy długości.
Na ścianie bezpośrednio za samolotem wisi zdjęcie porucznika pilota Stefana Steca. Na widzów patrzy młody, uśmiechnięty mężczyzna ubrany w strój pilota. Stefan Stec jest nazywany ojcem polskiej szachownicy. Stec oznaczał tym znakiem pilotowane przez siebie samoloty jeszcze w czasach, gdy Polska nie istniała, w trakcie I wojny światowej, podczas służby w armii austro-węgierskiej. Kiedy w 1918 roku porucznik Stec poleciał poniemieckim Fokkerem E 5 z oblężonego Lwowa do Warszawy, to dowódca wojsk polskich zobaczywszy namalowany biało-czerwony kwadrat na jego samolocie, zdecydował, że taki równomierny kwadrat na zawsze zostanie symbolem Polskich Sił Powietrznych i będzie malowany na każdym statku powietrznym.
Na prezentowanym Fokerze E 5 są namalowane jeszcze inne znaki świadczące o tym, że jest to samolot Steca. Te symbole to przewrócona litera S oraz róża wiatrów. W pierwszych latach niepodległości polscy piloci używali kilkunastu zdobycznych Fokkerów E 5. Samoloty te były wykorzystywane między innymi w walkach podczas wojny polsko-ukraińskiej, w powstaniu wielkopolskim oraz podczas wojny polsko-bolszewickiej.

Zobacz także

ZMIANY W WOJSKU POLSKIM
Audiodeskrypcja
Gablota

ZMIANY W WOJSKU POLSKIM

SALA CEREMONIAŁU WOJSKOWEGOmateriał posiadający film z YouTube
AudiodeskrypcjaPJM

SALA CEREMONIAŁU WOJSKOWEGO